CODZIENNE RYTUAŁY

Czynności dla przyjemności :)

Ostatnio miałam 3 dni , w których zmieniłam nieco swój poranek i nie znalazłam czasu na rytuały, które stosuję od wielu lat i pomagają mi w dobrym samopoczuciu. Powiem tylko tyle, że nie byłam zadowolona.



Małe, codzienne kroki dla przyjemności są bardzo ważne. Zaczyna się od kawy, przez pożywne i wartościowe śniadanie, herbatę, pielęgnację. Dla mnie obowiązkowa jest książka i zeszyty ćwiczeń rozwojowych, które uzupełniam regularnie. Jestem nerwusem, a to pomaga mi się wyciszyć i poznawać siebie . Lubię obejrzeć chociaż jeden film na yt , przeglądać instagram. Te proste, drobne radości tworzą moją codzienność. Od nich lubię rozpocząć każdy nowy dzień.

A Ty jak zaczynasz dzień? Co sprawia Ci przyjemność i obowiązkowo musi być?
Z pozdrowieniami*

8 komentarzy:

  1. Kawa, książka, praca, nauka, kontakt telefoniczny z przyjaciółmi, czas na łonie natury z psem, pięlęgnacja twarzy i ciała w wannie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mój dzień zaczynam szybko ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Zależy jak mój syn wcześnie wstaje. Szczerze to rano wolę się wyspać ile się da, tym bardziej że siedzę często po nocy aby nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień zaczynam od wypicia kawy.Nic mnie tak nie relaksuje jak kawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja staram się nie ruszać w ogóle internetu ani telefonu w łóżku, ani podczas śniadania czy pielęgnacji, a dopiero po tym wszystkim. Mój główny poranny nawyk to joga ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wstaję, staram się wyjść z psem, jem śniadanie, ubieram się (z psem wychodze w pizamie), ścielę łóżko i zaczynam naukę:)

    Miłego dnia i zapraszam :)
    zpolskidopolski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie musi być najpierw porządne śniadanie a potem kawa. Codziennie rozwiązuję też sudoku, uspokaja mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie począwszy od tygodnia przed świętami trwa rozregulowanie, bo jakimś zrządzeniem losu codziennie występują nadprogramowe zadania. A już wisienką na torcie okazało się wzięcie ośmiotygodniowego szczeniaka (na usilną prośbę męża, ale kto lepiej zaopiekuje się psim dzieckiem, niż kobieta...). Tęsknię za spokojnymi porankami i poukładanymi dniami :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Z czekolady , Blogger