środa, 6 lutego 2019

BIELENDA, GARNIER, FRESH&NATURAL - ZUŻYŁAM, CO MYŚLĘ...

Cześć. Pierwszy post w nowym roku, idę jak burza:) 

Przechodząc do sedna, ostatnio zużyłam 3 produkty i chciałam się z Wami podzielić swoją opinią.



Bielenda płyn micelarny Algi morskie - dobry płyn, radził sobie z demakijażem twarzy, mieszane odczucia mam tylko do zmywania przez niego tuszu. Poza tym nie podrażniał, nie wysuszał. Mała pojemność 200 ml sprawia, że raczej do niego nie wrócę.

Garnier odżywka do włosów miód & propolis - bardzo wydajna, fajny zapach, ułatwiała rozczesywanie i co ważne nie obciążała włosów. Jej następcą jest odżywka marki Nivea.

Fresh&Natural malinowy cukrowy peeling do ciała - kto śledził mojego poprzedniego bloga doskonale wie, że to miłość absolutna. Najlepsze peelingi dostępne na rynku o obłędnym zapachu.

Jak widzicie całą trójkę wykończyłam z przyjemnością. Żadnego bubla nie odnotowałam. Płyn był całkiem spoko, a odżywka i peeling naprawdę rewelacja.

Pozdrawiam Was i do następnego postu* Miłego dnia

niedziela, 30 grudnia 2018

Bielenda Nawilżający Płyn micelarny Kokos & Aloes

Skuteczny demakijaż to podstawa pielęgnacji. Markę Bielenda lubię, dlatego postanowiłam sięgnąć po nawilżający płyn micelarny do skóry odwodnionej Kokos & Aloes.


Butelka zawiera aż 500 ml produktu i kosztuje ok.18 zł, co uważam za przystępną cenę.
Producent zapewnia, że płyn usuwa makijaż, oczyszcza i nawilża. W składzie znajdziemy sok z liści aloesu, wodę kokosową i kwas hialuronowy. Skóra sucha czy odwodniona powinna więc być zadowolona.

Działanie płynu oceniam bardzo dobrze. Szybko i dokładnie rozpuszcza makijaż, nie pieni się i ma ładny, delikatny zapach. Niesamowicie szybko radzi sobie z tuszem do rzęs, nie wymaga mocnego pocierania. Jest łagodny dla skóry i pozostawia na niej lekkie uczucie nawilżenia. Oczywiście nie zastąpi dalszej pielęgnacji. 

Polecam ten kosmetyk i zaliczam do moich kosmetycznych pewniaków.
Znacie ten płyn micelarny?
Pozdrawiam:*

piątek, 28 grudnia 2018

Postanowienia na 2019

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić krótką listę celi, które chciałabym zrealizować w przyszłym roku, który nadchodzi wielkimi krokami. Postanowienia będą związane z blogiem. Zainteresowanych zapraszam dalej...

1. Pisać na blogu. Nie ma się co oszukiwać z regularnością u mnie licho i nie mogę obiecać, że to się zmieni.
Za to obiecuję, że kilka postów w miesiącu się pojawi. Może nie tylko tematyka beauty. 
 W nadchodzącym roku chciałabym każdy kosmetyk, który opisuję na blogu zużyć do końca i dopiero wydać o nim opinię. Umówmy się, czasem zachwyci nas zapach lub pierwsze efekty jednak warto podsumować kosmetyk po osiągnięciu przez niego dna. Taka recenzja z pewnością będzie w 100 % wiarygodna. Nie stawiam na ilość zużytych kosmetyków lecz na zużycie wszystkiego do końca.

2. To co kupuję i pierwsze wrażenia będą pojawiać się na moim instagramie.

3. W przyszłym roku chciałabym wyszukiwać dla Was tańsze alternatywy. Tak więc postaram się kupować produkty przystępne cenowo. Uwielbiam kosmetyki z dobrym składem, więc pewnie i takich będzie więcej. Zobaczymy jak to wyjdzie.

4. Regularnie czytać blogi, które znajdują się na mojej liście czytelniczej. Staram się to robić, ale różnie z tym bywa.

5. Chodzić na blogowe spotkania, jeśli oczywiście ktoś zechce mnie zaprosić i nie będzie zerkał tylko na statystyki.

6. Eliminować blogi, które w większości zawierają posty " kupowane ". Dość już mam czytania, że każdy kosmetyk sprawdza się super, a buble nie istnieją:):)

7. To co wyżej tyczy się instagrama również. Tyle, że tutaj już nie czekam do nowego roku. Ostrą selekcję zrobiłam już teraz. Bardzo bawi mnie dodawanie do obserwacji, a potem nagłe znikanie. Cóż niektórym chodzi tylko o nabijanie obserwatorów.

8. Odpuścić - zdjęcia, które robię nie są perfekcyjne, ale są moje 
nie zawsze mam czas na ustawianie pięknej scenerii , co nie znaczy, że nie mogę dodać postu
koniec z tym.

Dajcie znać jakie są Wasze postanowienia na 2019 rok związane z blogiem i mediami społecznościowymi.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego na Nowy Rok:)


niedziela, 23 grudnia 2018

Tag świąteczny

Cześć! Dziś dla odmiany zapraszam Was na tag świąteczny. Odpowiem na kilka pytań związanych ze Świętami Bożego Narodzenia.

1. Ulubiona piosenka świąteczna? 

polska - Andrzej Piaseczny, Andrzej Lampert, Mieczysław Szcześniak i Kuba Badach
Kolęda dwóch serc

i moja ulubiona Jest taki dzień......:)

zagraniczna Last Christmas - kto nie zna?

2. Jaki kolor lampek masz w tym roku na choince?

Miały być kolorowe, ale spaliły się. Żeby tego było mało choinka sprawiła psikusa i przewróciła się . Na szczęście strata to tylko jedna bombka.
Tak więc czekało nas drugie dekorowanie i tym razem lampki w jednym kolorze.



3. Ulubiona potrawa na wigilijnym stole to ?

Może nie potrawa, ale cały rok wyczekiwany kompot świąteczny:)

4. Ulubiony film w klimacie świątecznym?

To właśnie miłość oraz Elf.

5. Symbole Świąt w Twoim domu?

Gwiazda betlejemska, choinka, mnóstwo dekoracji. W Wigilię nie zapominamy o sianku pod obrusem.




6. Czy otwierasz kalendarze adwentowe?

Tak razem z synem otwieram kalendarze z czekoladkami. 

7. Gdzie spędzasz Wigilię i Święta?

Wigilię u nas, czyli w domu rodzinnym. Święta w rozjazdach.

8. Wymarzony prezent?

Nie mam. Rok temu ucieszyła mnie bombka w kształcie serca :)

9. Czy lubisz karpia?

Nie przepadam, ale coś tam symbolicznie skubnę.

10. Pasterka?

Kiedyś tak, aktualnie nie.

Korzystając z okazji życzę Wam radosnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych spokoju i miłości. Odpocznijcie, korzystajcie z wyjątkowej świątecznej atmosfery, napełnijcie brzuszki:)

Dajcie znać czy mamy jakieś wspólne punkty, a chętnych zapraszam do zrobienia tego krótkiego tagu u siebie lub odpowiedzi tutaj w komentarzu. Będzie mi bardzo miło.

Pozdrawiam i do kolejnego wpisu:*

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Rimmel Breathable 103 podkład


Przedstawiam mojego absolutnego ulubieńca - podkład Breathable od marki Rimmel w kolorze 103 true ivory.

ZALETY:
- dobry, dopasowujący się odcień, który nie oksyduje
- średnie krycie, czyli to co najbardziej lubię
- naturalny efekt
- ładne, zdrowe wykończenie, skóra nie jest matowa 
- nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w załamania
- nie ściera się
- nie zapycha 
- ochrona przeciwsłoneczna SPF 20
- nie wierzę, że umieszczam to w zaletach, ale podoba mi się aplikator
tą szpatułką nałożymy podkład bardzo szybko i przyjemnie
- cena: często w promocji około 22 zł


Znacie ten podkład? Lubicie równie mocno jak ja?
Pozdrawiam:*